Stadion mnie zaczarował. Jest po prostu super. Warszawa cudowna i odkąd tam nie mieszkam stała się moim ulubionym miastem. Wszystko znane i odkryte na nowo, bez korków i pośpiechu... Pablo 3.06.54
Ode mnie osobiste podziękowania dla Pana G. i Pana W. ;))
Chłopaki Rulez;)
niedziela, 30 września 2012
piątek, 28 września 2012
DAILY NOTES
Ostatnio nie mogę złapać zakrętu:)) Tymczasem codzienność goni.
Mieliśmy gości...wykorzystaliśmy ich do roboty:))
Nawet z piątką dzieci to nie jest trudne. Okazało się jedynie, że potrzebna powtórka z matmy ile dekagram ma gramów a ile kilogram:))

Nie zdążyłam zrobić zdjęcia zanim się rzucili... Najlepsze były te ze skarmelizowanymi krówkami:))
Smacznego weekendu!
Mieliśmy gości...wykorzystaliśmy ich do roboty:))
Nawet z piątką dzieci to nie jest trudne. Okazało się jedynie, że potrzebna powtórka z matmy ile dekagram ma gramów a ile kilogram:))

Nie zdążyłam zrobić zdjęcia zanim się rzucili... Najlepsze były te ze skarmelizowanymi krówkami:))
Smacznego weekendu!
niedziela, 16 września 2012
piątek, 14 września 2012
poniedziałek, 10 września 2012
BACK TO SCHOOL
Znów wystartowała maszyna. Staram się ogarnąć czasoprzestrzeń, dzień wydłużyć do maksimum i zminimalizować liczbę kursów dom-szkoła.
W tym roku niestety/stety do szkoły ruszyła cała trójka, bo Igor poszedł już do pierwszej klasy. I choć częściowo dziewczyny wracają same, średnia liczba kursów wynosi ponad 5 dziennie. A w Szkole Muzycznej niedługo chyba dostanę swoją szafkę:) No cóż, Igciu zaczął swoją przygodę z trąbką i trzymam kciuki by szybko się nie zakończyła.
Dogrywając plan lekcji w sobotę zawitaliśmy rodzinnie na Najfajniejszym Rozpoczęciu Roku Szkolnego na jakim zdarzyło mi się być! Zuzia, Bartek, Erwin i Zosia zaprosili nas na otwarcie swojej starej/nowej szkoły w Odrzykoniu.
Szkoła jest cudna i bardzo, bardzo, baaardzo (tj.strasznie!) mi się podoba. Mam słabość do takich miejsc i cieszę się, że im udało się zrealizować swoje marzenia. Erwinowi zazdroszczę tej budowy, może dlatego, że jeszcze tyle przed nim...Zuzia ma tam już gotową pracownię która po prostu jest śliczna (nie znalazłam innego przymiotnika - Nataśka była zachwycona) i nie chce się stamtąd wychodzić.
Co tu dalej pisać? Jako że w sobotę wszyscy czytali "Pana Tadeusza" my też się nie wyłamaliśmy:)
Zatem
wszystkim małym i dużym, szczęśliwym i smutnym, ambitnym i leniwym,
zakochanym i ze złamanym sercem po wakacjach życzę udanego roku
szkolnego/przedszkolnego/akademickiego! [a rodzicom i opiekunom
cierpliwości:)]




czwartek, 6 września 2012
niedziela, 2 września 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)